01 7 minut czytania
Wynajem stanowiska w salonie kosmetycznym ile kosztuje
Wynajem stanowiska w salonie kosmetycznym to stały czynsz za miejsce pracy, a cały obrót z zabiegów zostaje u Ciebie. Serwis freenance.io podaje dla Polski widełki 1 500 do 4 000 zł miesięcznie, zależnie od miasta i lokalizacji, a w ogłoszeniach z mniejszych miejscowości trafiają się kwoty rzędu 800 zł z mediami. Opłaca się wtedy, gdy kalendarz jest zapełniony, bo czynsz płacisz także za puste tygodnie. Poniżej rachunek progu opłacalności i porównanie z prowizją oraz własnym gabinetem.
Ile kosztuje wynajem stanowiska
Ile kosztuje wynajem stanowiska w salonie kosmetycznym
Nie ma jednej stawki i żaden uczciwy wpis jej nie poda. Jedyne, co da się sprawdzić, to widełki z kilku źródeł. Serwis freenance.io opisuje wynajem fotela jako model, w którym kosmetyczka płaci salonowi stały czynsz od 1 500 do 4 000 zł miesięcznie, a cały utarg zostaje u niej. To uśrednienie z całej Polski, więc w Warszawie spodziewaj się górnej części przedziału, a w mniejszym mieście dolnej. Pojedyncze ogłoszenie z Mielca wyceniało miejsce na 800 zł miesięcznie z prądem i wodą, kaucja do uzgodnienia. Traktuj to jako ilustrację, że poza dużymi miastami da się zapłacić dużo mniej, a nie jako cenę rynkową.
Sama kwota to dopiero początek. Zanim porównasz dwie oferty, dopytaj o cztery rzeczy:
- czy w czynszu są media, sprzątanie i dostęp do recepcji,
- czy salon pobiera kaucję i na jakich warunkach ją zwraca,
- czy możesz przyjmować klientki w dowolnych godzinach, czy tylko w wyznaczonych dniach,
- kto jest właścicielem kalendarza i bazy klientek, kiedy odchodzisz.
Wynajem stanowiska czy prowizja
Drugi popularny model to prowizja. Ten sam serwis podaje dla czystej prowizji udział rzędu 40 do 50 procent obrotu, w zamian za które salon zapewnia miejsce, recepcję i marketing, a dla pracy na etacie z prowizją 10 do 30 procent nadwyżki ponad próg. To dane orientacyjne z jednego źródła, więc potraktuj je jako punkt odniesienia do rozmowy, nie jako regułę.
Różnicę widać w liczbach. Przy prowizji 40 procent i obrocie 6 000 zł miesięcznie salon zabiera 2 400 zł, a Ty 3 600 zł. Przy stałym czynszu 2 500 zł zostaje 3 500 zł, ale tylko wtedy, gdy obrót faktycznie wyniesie 6 000 zł. Gdy w miesiącu zrobisz 3 000 zł obrotu, prowizja kosztuje 1 200 zł, a czynsz nadal 2 500 zł. To przykład jawnie obliczeniowy, nie oferta żadnego salonu. Wniosek jest prosty: prowizja ubezpiecza Cię w słabym miesiącu, czynsz nagradza Cię w dobrym.
Czy się opłaca
Ile klientek potrzebujesz, żeby czynsz się zwrócił
Próg opłacalności liczysz dzieląc czynsz przez cenę zabiegu. Przy czynszu 2 500 zł i uzupełnieniu rzęs za 130 zł (kwota z naszego przykładu, nie cena rynkowa) musisz zrobić około 19 uzupełnień w miesiącu, żeby tylko pokryć samo stanowisko. Dopiero każda następna wizyta zostaje u Ciebie. Do tego dochodzą preparaty, składki i podatek, więc realny próg jest wyższy.
| Czynsz za stanowisko | Zabiegi po 130 zł tylko na czynsz | Zabiegi po 130 zł na czynsz i 30 procent kosztów |
|---|---|---|
| 1 000 zł | około 8 | około 11 |
| 1 500 zł | około 12 | około 16 |
| 2 500 zł | około 19 | około 28 |
| 4 000 zł | około 31 | około 44 |
Trzecia kolumna zakłada, że 30 procent obrotu pochłaniają materiały i składki. To założenie na potrzeby przykładu, podstaw własne liczby z faktur. Pokazuje jednak, dlaczego stanowisko za 4 000 zł wymaga prawie pełnego kalendarza: przy 1,5 godziny na wizytę 44 zabiegi to około 66 godzin pracy w miesiącu tylko na to, żeby wyjść na zero po kosztach stałych.
Rachunek przychodu stałych klientek znajdziesz we wpisie ile zarabia stylistka rzęs i ile klientek potrzeba. Dwadzieścia stałych klientek wracających co trzy tygodnie daje tam około 3 730 zł przychodu miesięcznie. Przy takim obrocie czynsz 2 500 zł zjada większość wyniku, a czynsz 1 000 zł zostawia sensowną marżę. Dlatego pierwsze pytanie brzmi nie jak negocjować stawkę, tylko ile masz już stałych klientek.
Kiedy wynajem stanowiska się nie opłaca
Nie opłaca się, gdy dopiero budujesz bazę. Przy pustym kalendarzu płacisz pełny czynsz za miejsce, a salon nie ma obowiązku dostarczać Ci klientek, bo w tym modelu sprzedajesz własną pracę, nie salonu. Nie opłaca się też wtedy, gdy większość klientek przychodzi do Ciebie z polecenia i mogłabyś przyjąć je gdzie indziej. Wtedy płacisz za dach, a nie za ruch.
Opłaca się, gdy masz dziesięć do dwudziestu stałych klientek, własne preparaty i potrzebujesz lokalu bez własnej inwestycji w sprzęt i remont. Ten sam serwis podaje, że sprzęt do własnego gabinetu kosmetycznego to wydatek rzędu 8 000 do 30 000 zł, więc wynajem stanowiska jest tańszym wejściem, jeśli kupujesz tylko miejsce. Więcej o tańszej drodze piszemy we wpisie o salonie kosmetycznym w domu i o mobilnym gabinecie.
Co zostaje Twoje po odejściu
Kalendarz i klientki, które zostają przy Tobie
Największy błąd przy wynajmie stanowiska to prowadzenie kalendarza w systemie salonu. Gdy odchodzisz, historia wizyt, telefony i przypomnienia zostają u gospodarza. Dlatego od pierwszego dnia buduj własny kanał: profil z cennikiem, własny numer rezerwacji i własną listę stałych klientek. Klientka, która umawia się u Ciebie, a nie w recepcji, pójdzie za Tobą do nowego lokalu.
Umowę podnajmu warto spisać z konkretnymi zapisami o godzinach, mediach, kaucji i okresie wypowiedzenia. Jeśli chcesz podpisać ją z gospodarzem bez umawiania spotkania, zrobisz to w podpisie elektronicznym dokumentów i zachowasz kopię w jednym miejscu. Kwestie podatkowe i rachunkowe omów z księgową, bo od formy rozliczenia zależy, jak policzysz czynsz w kosztach.
Plan Pro na Wizażystki.pl kosztuje 79 zł netto miesięcznie + 23% VAT i daje profil z cennikiem, kalendarz rezerwacji, przypomnienia SMS i bazę klientek, która zostaje Twoja niezależnie od tego, w którym salonie pracujesz. Przy uzupełnieniu za 130 zł pokrywa go mniej niż jedna wizyta w miesiącu. Zasady zadatków, które ograniczają puste okienka przy drogim stanowisku, opisuje wpis o zadatku w salonie kosmetycznym.
05 Najczęstsze pytania
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje wynajem stanowiska w salonie kosmetycznym
Wynajem stanowiska kosztuje najczęściej od 1 500 do 4 000 zł miesięcznie według widełek podawanych dla Polski, zależnie od miasta i lokalizacji. W mniejszych miejscowościach zdarzają się ogłoszenia około 800 zł z mediami. Zawsze dopytaj, czy czynsz obejmuje media, recepcję i kaucję, bo bez tego porównanie dwóch ofert nic nie mówi.
Czy wynajem stanowiska się opłaca
Opłaca się, gdy masz już stałe klientki i zapełniony kalendarz, bo czynsz płacisz także za puste tygodnie. Przy czynszu 2 500 zł i zabiegu za 130 zł sam czynsz pokrywa około 19 wizyt w miesiącu. Na początku działalności, przy pustym kalendarzu, bezpieczniejsza bywa prowizja albo praca u siebie.
Wynajem stanowiska czy prowizja
Prowizja chroni Cię w słabym miesiącu, bo oddajesz część obrotu zamiast stałej kwoty. Czynsz jest lepszy, gdy obrót jest wysoki i przewidywalny. Policz oba warianty dla trzech obrotów, słabego, przeciętnego i dobrego, i porównaj to, co zostaje Ci po odjęciu salonu, nie samą stawkę.
Czy przy wynajmie stanowiska salon daje klientki
W modelu stałego czynszu zwykle nie masz gwarancji klientek od salonu, bo płacisz za miejsce, nie za marketing. Ruch z ulicy bywa dodatkiem, ale nie podstawą rachunku. Zapytaj o to przed podpisaniem umowy i nie licz klientek, których nikt Ci nie obiecał na piśmie.
06 Dla wizażystek
Zbuduj własne klientki, zanim zapłacisz za cudze stanowisko
Stanowisko opłaca się wtedy, gdy masz klientki, które pójdą za Tobą. Profil na Wizażystki.pl pokazuje Twoje prace, dzielnicę i cennik tam, gdzie klientka porównuje specjalistki w swoim mieście. Zapytanie trafia prosto do Ciebie, bez prowizji od zabiegu. Plan Pro dokłada rezerwacje z kalendarzem, przypomnienia SMS i wyróżnienie w Twoim mieście za 79 zł netto miesięcznie + 23% VAT.